Nowy sezon archeologiczny: pierwsze znaleziska z Pałacu Brühla
W połowie marca 2026 r. na teren dawnego Pałacu Brühla powrócili archeolodzy. Już pierwsze dni badań przyniosły dobrze zachowane znaleziska, które poszerzają wiedzę o tym miejscu zarówno w wymiarze historycznym, jak i architektonicznym. Prace wykopaliskowe w centrum Warszawy obejmują obszar głównego korpusu pałacu, który został wysadzony przez niemieckiego okupanta w grudniu 1944 r., i potrwają do jesieni br.
Halo, tu archeolodzy!
Rozpoczęte prace archeologiczne obejmują obszar liczący ok. 8150 m2, który od północy ogranicza ul. Wierzbowa, od zachodu ul. Aleksandra Fredry, od południa teren Ogrodu Saskiego, a od wschodu już przebadany obszar dziedzińca i oficyn Pałacu Brühla.

Jeden z pierwszych w tym sezonie wykopalisk zabytków ruchomych, jakim jest słuchawka telefoniczna Ericsson, stanowi swoistą klamrę spinającą badania prowadzone przy Placu Piłsudskiego dziś oraz w latach 2006 i 2008, kiedy odnaleziono podobny obiekt. Co więcej, stanowi także symboliczne nawiązanie do dawnej funkcji Pałacu Brühla, w którym siedzibę miał Centralny Urząd Telegraficzny i przez którego teren przebiegała długa na ponad osiem tysięcy kilometrów indoeuropejska linia telegraficzna. Natomiast w praktyce, słuchawka była zapewne elementem wyposażenia nie Telegrafu, a już Ministerstwa Spraw Zagranicznych, któremu umożliwiała łączność ze światem.

Jak zwykle butelki…
Jak twierdzą archeolodzy, jednymi z najbardziej obfitujących w cenne znaleziska miejsc podczas wykopalisk okazują się jamy odpadowe, śmietniki oraz latryny. Tezę tę potwierdza choćby znaleziony w 2006 r. w jednej z XIX-wiecznych latryn Pałacu Saskiego pierścionek ze złota i srebra zdobiony czterema diamentami. Aby jednak znaleźć jeden skarb, często trzeba „przekopać się” przez dziesiątki mniej cennych obiektów codziennego użytku, takich jak naczynia czy butelki, które niosą ze sobą równie dużą porcję wiedzy o dawnych dziejach.

Bieżący sezon badań również obrodził liczbą odkrytych butelek, w dodatku na tyle dobrze zachowanych, że z łatwością można odgadnąć ich pochodzenie oraz dawną zawartość. Jedną z nich jest butelka po piwie marki Haberbusch i Schiele, czyli powstałej w 1846 r. wytwórni alkoholi i napojów gazowanych. Po licznych zmianach właścicielskich spółka funkcjonowała jeszcze w początkach XXI w. i znana była pod nazwą Browary Warszawskie. Pamiątką po jej założycielach i pierwotnej nazwie jest dziś z kolei ulica Błażeja Haberbuscha i Konstantego Schielego, która biegnie wzdłuż ul. Grzybowskiej. Wśród odnalezionych butelek pojawiły się również takie, które zawierały kiedyś mocniejsze trunki, jak na przykład szkło z sygnaturą firmy J.A. BACZEWSKI, lwowskiej wytwórni wódek założonej w 1782 r.

Filiżanka bawarska wśród pierwszych znalezisk
Jednym z pierwszych w tym roku znalezisk jest też biała, niezdobiona filiżanka. Wyraźna sygnatura zachowana na denku naczynia z utrąconym uszkiem jasno określa jego pochodzenie. Filiżankę wyprodukowała fabryka porcelany Lorenza Hutschenreuthera, założona w 1857 r. w bawarskim miasteczku Selb. Co ciekawe, nie była to pierwsza w rodzinie firma zajmująca się porcelaną, powstała bowiem jako działalność konkurencyjna wobec założonej w 1814 r. – i strawionej pożarem w 1848 r., a następnie odbudowanej - fabryki Carla Magnusa Hutschenreuthera (ojca Lorenza), związanego wcześniej również ze słynną fabryką porcelany Wallendorf.

Od winylu po piaskowiec
Co jeszcze udało się archeologom odkryć w ostatnich dniach? Do ciekawszych znalezisk zaliczyć można znacznie skorodowaną maszynę do pisania oraz częściowo zniszczone płyty winylowe. Odnaleziono też kilka fragmentów zewnętrznych stopni schodów, które dawniej prawdopodobnie prowadziły do wejść do oficyn. Odkryte zostały również kolejne fragmenty piaskowca o regularnym, powtarzalnym kształcie, jednak aby określić ich pochodzenie, konieczne będą dalsze badania i wnikliwa analiza. Dwa ostatnie ze wspomnianych rodzajów znalezisk mogą odegrać istotną rolę w wymiarowaniu odtwarzanych elementów podczas opracowywania projektu wykonawczego.

Odbudowa zespołu Pałacu Saskiego: archeologia obowiązkowa
Stołeczny Plac marsz. J. Piłsudskiego to miejsce o niezwykle złożonej historii i świadek intensywnych przemian społecznych, politycznych i urbanistycznych na przestrzeni już co najmniej pięciu wieków. Właśnie tu znajdowały się siedziby istotnych dla odrodzonej po 123 latach zaborów Polski instytucji i urzędów: Sztabu Generalnego Wojska Polskiego wraz z wywiadem w Pałacu Saskim oraz resortu Spraw Zagranicznych w Pałacu Brühla. Budynki te legły w gruzach pod koniec II wojny światowej w ramach prowadzonej przez Niemcy akcji wyburzania Warszawy. W wyniku decyzji politycznych podejmowanych przez władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej ten duży obszar uprzątnięto etapami w relatywnie krótkim czasie. Centralna jego część, z fragmentarycznie zachowanym Grobem Nieznanego Żołnierza, musiała być gotowa na obchody pierwszej rocznicy zakończenia konfliktu.

W tym wyścigu z czasem liczne elementy architektoniczne i wszelkie obiekty, jakie znajdowały się w budynkach, nie mając szans na przebadanie i inwentaryzację, zostały zrównane z poziomem placu. Część z nich światło dzienne ujrzała ponownie dopiero w latach 2006 i 2008, kiedy prowadzono pierwsze badania archeologiczne w ramach przygotowań do odbudowy Pałacu Saskiego z inicjatywy władz Warszawy.
W 2009 r. inwestycję jednak przerwano, a pomysłem jej wznowienia zajęło się założone w kolejnych latach stowarzyszenie Saski 2018. Sukcesem społeczników okazała się ogłoszona 11 listopada 2018 r. deklaracja Prezydenta RP o restytucji zachodniej pierzei Pl. marsz. J. Piłsudskiego, która znalazła odzwierciedlenie w przyjętej w 2021 r. przez Sejm i Senat RP ustawie o odbudowie Pałaców Saskiego i Brühla oraz trzech kamienic przy ul. Królewskiej (Dz. U. z 2024 r. poz. 578). W 2022 r. przebadane już wcześniej relikty Pałacu Saskiego ponownie odsłonięto i następnie w zakresie wpisanym do rejestru zabytków zabezpieczono tymczasowym zadaszeniem. W 2023 r. archeolodzy po raz pierwszy weszli na teren dziedzińca i oficyn Pałacu Brühla odnajdując tam blisko 10 tysięcy obiektów: od kluczowych dla odbudowy elementów architektonicznych pałacu, przez pochodzącą z Ogrodu Saskiego połowicznie zachowaną rzeźbę „Chwałę”, po oryginalny fragment tablicy fundacyjnej ze wschodniej elewacji Zamku Królewskiego w Warszawie.
Trwający dziś tutaj kolejny etap badań archeologicznych stanowi spełnienie obowiązku prawa budowlanego, ale przede wszystkim dostarcza znalezisk w postaci oryginalnych fragmentów zabudowy, w tym licznych zdobień rzeźbiarskich, których wartość dla wiernego ich odtworzenia jest bezcenna.