Ochrona płazów podczas odbudowy Pałacu Saskiego
Trwające badania archeologiczne na terenie Pałacu Brühla w Warszawie wymagają przeprowadzenia skoordynowanych działań specjalistów różnych dziedzin. W trosce o zrównoważone użytkowanie oraz ochronę przyrody ożywionej w najbliższym otoczeniu prace archeologów poprzedziło ustawienie zapór herpetologicznych. Zastosowanie tego rozwiązania pozwoli płazom bezpieczniej pokonywać drogę w poszukiwaniu siedlisk.
Staw w Ogrodzie Saskim
Istniejący do schyłku 1944 r. Pałac Brühla, siedziba Ministerstwa Spraw Zagranicznych II RP, znajdował się między zbiegiem ul. Wierzbowej i ul. A. Fredry, od wschodu otaczała go z kolei zieleń Ogrodu Saskiego. Właśnie w tej części najstarszego w Polsce publicznego parku usytuowany jest uroczy staw z niedużą wysepką zamieszkałą na stałe przez jednego lokatora: rzeźbę „Chłopca z Łabędziem”. Ten sztuczny zbiornik powstał w połowie XIX wieku, a z wybranej z niego ziemi tuż obok usypano wzniesienie, na którego szczycie po dziś dzień dumnie góruje wodozbiór projektu słynnego Henryka Marconiego, kopia świątyni Westy z Tivoli. Tak wykreowane przez człowieka warunki przyrodnicze okazały się sprzyjające dla rozwoju tutejszej fauny. Jeszcze w latach 20. ubiegłego wieku występowały tu żółwie błotne, a dziś, choć teren jest już znacznie bardziej ubogi przyrodniczo, możemy obserwować pływające po powierzchni stawu kaczki krzyżówki oraz sporadycznie łabędzie nieme.

Czebaczek amurski w Ogrodzie Saskim
Staw w Ogrodzie Saskim, jeden z nielicznych zbiorników wodnych w tym rejonie stołecznego Śródmieścia, to miejsce dogodne dla rozwoju populacji żab i ropuch, które choć na co dzień żyją w wilgotnym środowisku lądowym, to rozmnażają się w wodzie. Poważnym zagrożeniem dla tego siedliska płazów okazała się zidentyfikowana całkiem niedawno obecność w stawie inwazyjnego gatunku ryby o nazwie czebaczek amurski. Występowanie tego obcego gatunku jest wynikiem nielegalnych zarybień i stwarza bezpośrednie zagrożenie dla rodzimej przyrody. W przypadku stawu w Ogrodzie Saskim drapieżnik ten stał się gatunkiem dominującym i praktycznie całkowicie wyeliminował inne gatunki, pożerając m.in. żabi skrzek i larwy płazów. Sytuacja była na tyle groźna, że w listopadzie 2024 r. Zarząd Zieleni m.st. Warszawy zdecydował się na odłów wszystkich osobników tego gatunku, których liczebność była tak duża, że proces wymagał pełnego opróżnienia stawu z wody. Obecnie trwa więc odbudowa populacji gatunków płazów występujących w tym miejscu.

Ogrodzenie herpetologiczne przy Pałacu Brühla
Bezpośrednie sąsiedztwo obszaru przyrodniczego wokół realizowanej inwestycji odbudowy Pałaców Saskiego i Brühla oraz kamienic przy ul. Królewskiej wymaga prowadzenia prac ze szczególnym uwzględnieniem kwestii ochrony przyrody. Dlatego też wszelkie prace terenowe – w tym trwające badania archeologiczne – prowadzone są pod ścisłym i regularnym nadzorem przyrodniczym. W zakresie ochrony płazów, szczególnie istotnej w okresie migracji wiosennej z zimowisk, zdecydowano o potrzebie zastosowania tymczasowego ogrodzenia herpetologicznego, które zabezpieczy szlaki migracyjne płazów i gadów. Zabezpieczenie przypomina małe płotki, szczelnie wkopane w grunt, nad powierzchnią którego sięgają wysokości około 40 cm. Specjalny śliski materiał zakrzywiony u góry w formie niby-daszku rozciąga się na długości około 200 metrów i biegnie wzdłuż ogrodzenia terenu prac archeologicznych na odcinku od Grobu Nieznanego Żołnierza aż do środkowej części ul. A. Fredry. O ile płazy podczas swych migracji tak wytyczonym tunelem mają ograniczone możliwości przekroczenia ogrodzenia zarówno pod dolną krawędzią, jak i wspięcia się na górę, o tyle wciąż mogą obrać zupełnie inną drogę i przypadkowo trafić do wykopu archeologicznego. Co dzieje się w takiej sytuacji?

Decyzja RDOŚ w sprawie żab
Co do zasady umyślne schwytanie dziko występujących zwierząt jest zakazane. Jednakże w przypadku realizowanej inwestycji odbudowy zachodniej pierzei Placu Piłsudskiego, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie wydał decyzję zezwalającą na odłów płazów, jeśli zawędrują one do wykopu archeologicznego. Pozwolenie jasno określa warunki prowadzenia takich działań. Wykonywać je mogą wyłącznie pracownicy przeszkoleni przez specjalistę herpetologa pod stałym nadzorem przyrodniczym. Zgodnie z wytycznymi zwierzęta mogą być przenoszone na stanowiska zastępcze w plastikowych wiaderkach z wyłożoną na dnie trawą i warstwą ściółki lub wypełnionych wodą – w zależności od formy rozwojowej osobników. Innymi słowy, schwytane osobniki płazów i gadów, które pojawią się na terenie inwestycji, zostaną bezpiecznie przetransportowane do stawu w Ogrodzie Saskim, tam gdzie ich historia często się zaczyna.